wtorek, 22 marca 2016

nic do jedzenia

 ..."Rula coś bym zjadła, a nic do jedzenia nie ma"...
Wówczas mówię :) kochanie  wróć za pół godziny, może coś się znajdzie :)

Po takich słowach patrzę, co jest :) i powstaje jakiś mały plan na
Sałatkę "nic do jedzenia"


Gotuję: makaron, groszek z marchewką, jajka. Kroję: cebulę, ser, cukinię i paprykę.
Wystawiam: sól, pieprz i  majonez.


Wszystko wrzucam do miski, majonez na końcu.


Po wymieszaniu, wykładam do misek.


Dekoruję  i wstawiam do lodówki, żeby coś tam było :)


Tak oto, w pół godziny z niczego powstało coś :)


Smacznego !



2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Thank You Luis :) Invite You :) :) :) God bless you ! Have a nice day !!!

      Usuń