niedziela, 31 lipca 2016

żniwa

Mamy już środek  lata, wakacje, wyprawy :) ...
Dla innych to jednak ciężka praca i żniwa, ...


Dla mnie żniwa, to wspomnienia z dzieciństwa... Znalazłem oto  taki wiersz...

http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/zniwa-413835

Żniwa

Dojrzewają owsy, jęczmienie się złocą, w polu zapach chleba, który swoją mocą
W Polsce już są żniwa, nie dzwonią już kosy.
Na polach kombajny tną i młócą kłosy,
zbóż złociste ziarno do worków sypane
będzie przemielone na chlebki kochane.

Dojrzewają owsy, jęczmienie się złocą,
w polu zapach chleba który swoją mocą
każe rano wstawać i zbierać to zboże,
by się nikt nie spóźnił, bo żałować może.

Zbierają dar Boży w porę nam zesłany,
by potem zajadać nasz chlebek kochany.
Być wdzięcznym, że leży na ojcowym stole.
codziennie jedzony ze smakiem do woli.

Gdy się cofnę myślą do dzieciństwa swego
i przypomnę żniwa w polu ojca mego.
Rano już o świcie ojciec kosę klepał,
a matka gotowa by na nią nie czekał.

Ojciec szedł na pole niósł na plecach kosę,
my wszyscy za matką drobni, nóżki bose.
W uwiązanej płachcie do gałęzi brzozy,
w chłodzie spało dziecko najświętszy dar Boży.

Nad pachnącym żytem zrobili znak krzyża.
-Za blisko nie podchodź do kosy nie zbliżaj!
Szerokie pokosy ciął ojciec na kopy,
a matka zbierała i wiązała w snopy.

Wszyscy byli wdzięczni. Dziękują Ci Panie,
że się zakończyło to żniwne zmaganie.
A na zakończenie stała przepióreczka,
ustrojona kwieciem i chleba kromeczka.

Na polu równiutko dziesiątki składano,
policzone snopy równo ustawiano,
A potem zwożono zboże do stodoły.
kto zdążył przed deszczem zawsze był wesoły.

Namłócono zboża w stodole cepami,
by je potem zemleć ciężkimi żarnami.
Ten matczyny chlebek miał tyle zapachu,
zapach się unosił aż po wiejskie dachy.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak widać na zdjęciach bez zboża, bez mąki... nie byłoby chleba, ciasta, pierogów... :(


Bułki :) http://chlebanaszego.blogspot.com/2016/07/buki-ziemniaczane.html
Oczywiście są to bułki ziemniaczane, ale 85% to mąka z pszenicy :)


Pierogi, pierogi też robimy z mąki :) no bo jak inaczej :) ?
http://chlebanaszego.blogspot.com/2016/01/pierogi-guliwer.html 


Drożdżówka :) jak już pisałem "na niedzielę ciasto musi być" :) Chociaż drożdżówka ze śliwką :)
http://chlebanaszego.blogspot.com/2016/03/na-niedziele.html 


Pierogi mogą być zawsze :) więc zawsze musi być nasza dobra polska mąka :)

Smacznego !!! 



piątek, 29 lipca 2016

cukinia faszerowana

Cukinia :) to świetne warzywo, które można wykorzystać w różnych potrawach :)
Nigdy cukinia nie występuje sama :) zawsze ma dobre i  smaczne towarzystwo :)


Żeby nafaszerować cukinię  musimy przygotować farsz i wyczyścić ją z nasion :)


Farsz: mielone mięso, cebula, czosnek, ryż i ser :) przyprawy sól, pieprz  ... 


Cebulę i czosnek dusimy, ryż gotujemy...


Mięso smażymy i dodajemy przygotowany ryż, cebulę i czosnek, a na koniec przecier :)


Tak przygotowany farsz jest gotowy do zjedzenia, ale napełniamy nim wydrążone cukinie :)


Wstawiamy do piekarnika na 40-50 min/ 200 st. C ...


Po takim pieczeniu mamy bardzo smaczne faszerowane cukinie :)


Podajemy od razu lub potem  po podgrzaniu :) 


Smacznego !!!

mus wiśniowy

Domowy mus wiśniowy do wszystkiego dobrego :) przyda się do ciasta, do gofrów, do deserów :)


Przepis bardzo prosty, bo potrzebne są tylko wiśnie i cukier :)
Proporcje 1:1,  na 1 kg wiśni 1 kg cukru.


Wiśnie drylujemy...


Zasypujemy cukrem na noc...


Przy okazji możemy zrobić desery z wisienką :)


Jak wiśnie puściły soki to gotujemy je na średnim ogniu...


Pianę, która powstaje przy gotowaniu zbieramy cedzakiem...


Jak zebraliśmy pianę a owoce jeszcze się nie rozgotowały, to blendujemy całość... 


Gorące/ gotujące przekładamy do słoików i ustawiamy na denkach do wystygnięcia...


Teraz wystarczy tylko opisać i wynieść do spiżarni :)


Zimą jak znalazł :) Smacznego !

czwartek, 28 lipca 2016

kotleciki z piekarnika

Szybko, łatwo, smacznie :) Polecam spróbować, bardzo fajny sposób przygotowania :)


Robimy klasyczne kotleciki z przyprawami i już...


Gisia patrzy na czary mary :) 


Kulki układamy na blaszkę...


Rozpłaszczamy ...


Wstawiamy na 30min/ 200 st.C do piekarnika :)


No i kotlety gotowe :)


Jak jest mięso, to potrzeba coś jeszcze :)
Bułki upiekły się wcześniej, więc teraz czas na ogórka z jogurtem, czosnkiem ...


Rośnie w ogródku cukinia... :) więc tak jak kotlety trafiła na 20min/200 st.C do piekarnika 


Jak już wszystko mamy, to można zwoływać ludzi na kolację :)


Wszyscy przybyli i nikt nie narzekał :)


Smacznego !!!

środa, 27 lipca 2016

Nikola ma już 6 lat :)

 Nasz  mały WOJOWNIK ma już sześć lat :)))
Wcale się nie poddaje i idzie na przód !!!


--


--


--


--


--


--


--


-- 


--


--


--


--


--