piątek, 22 kwietnia 2016

kuchenne aspiracje...Gisi

W domu wszyscy wiedzą, że Aga musi być wszędzie, wszystko wie i na wszystkim się zna :) 
Gdy tylko wystawię coś na stół, Ona to widzi z daleka... już za chwilę jest w kuchni :)


Tym razem każdy miał swoje zabawki :)


Chciałem szybko zrobić obiad, ale Gisia jak robimy razem nie zawsze pozwoli przyspieszyć.
Najlepszym rozwiązaniem więc było podzielenie stołu. :-) 


No i wyszła fajna kuchenna zabawa... , jak widać ja się mieściłem, ale Ona  nie :)


Ustąpiłem, przesunąłem się ...


Kiedy ja zmieniałem naczynia, to Aga też :)


Tak to każdy robił swoje... Pogadali, porobili,... :) jak starzy kucharze :)
Wszystko się udało, nic się nie przypaliło :) 


Jak widzicie najlepsze zabawki, to te prawdziwe... miski, foremki...korki...


Po tych męczących zabawach, Gisia poszła smacznie spać i śnić kolorowo o kuchennych klimatach.

P.S. Aga nie tylko takie kolorowe dania pichci, ale również prawdziwe :






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz