piątek, 26 lutego 2016

pierwszy fartuch

Nasza Aga ! Mały wielki kucharz !


W końcu dostała prawdziwy owoc i od razu zdawała egzamin na "pierwszy fartuch"
Jak widać, coś z tym jabłkiem jej nie pasowało:) 


Podjęła jak zawsze szybką decyzję :) wymiana na lepsze :) 


No i zapomniała, jak to było...?


Oooo... jest słaby punkt :) 


Udało się, Sukces ! 


Egzamin zaliczony !!! 

4 komentarze:

  1. Dobra jest!!!!! I ta minka :)))) Pozdrowienia dla Waszych Szkrabów :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Gisia, zawsze ma chęci uczestniczyć we wszystkim co się dzieje...Kuchnia bardzo jej się podoba:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Właśnie taka :) Dziękuję! Łobuzuje też nieźle :) :)

      Usuń